Uczeń i Budda

Za trzema rzekami i dwoma górami, gdzieś daleko na wschodzie Japonii żył sobie Budda.
Pewnego dnia przyszedł do niego uczeń.
Powiedział, że po roku nauki zarówno teorii jak i praktyki potrafi już samodoskonalić się poprzez medytację.
Budda z kamienną twarzą spytał:
„Tylko tyle?”
Uczeń zrozumiał, że to za mało dla tak mądrego i wymagającego nauczyciela, więc szybko odszedł.
Po roku uczeń przyszedł ponownie do swojego mentora i oznajmił, że potrafi już nie tylko medytować, ale również lewitować kilka centymetrów nad ziemią.
Budda niewzruszony informacją, jaką usłyszał, zapytał:
„To wszystko, na co Cię stać?”
Młody uczeń odszedł w milczeniu, aby po pięciu latach wrócić i podzielić się z Buddą inną dobrą nowiną:
„Potrafię już okiełznać swoje pragnienia wchodząc w stan Nirwany!”
Tym razem Budda również nie docenił nowej umiejętności ambitnego człowieka stojącego przed nim i kolejny raz odpowiedział jednym pytaniem:
„To naprawdę szczyt Twoich możliwości?”
Uczeń nieco zrezygnowany, wrócił skąd przyszedł. Po dziesięciu latach przybył ponownie do starego mędrca i zaczął wymieniać:
„Oprócz głębokiej medytacji, lewitacji, oraz osiągnięcia stanu Nirwany, potrafię już chodzić gołymi stopami po rozżarzonych węglach!”
Na Buddzie nawet to nie wywarło wrażanie, zatem spytał retorycznie:
„Uważasz, że więcej nie jesteś w stanie osiągnąć?”
Nie taki młody już uczeń i nadal utwierdzał się w przekonaniu, że jeszcze nie umie wszystkiego, co powinien i odszedł w milczeniu.
Minęło piętnaście lat. Doświadczony uczeń przyszedł do bardzo starego już Buddy, który spytał go:
„Przychodzisz już piąty raz. Czego zatem nauczyłeś się przez te wszystkie lata?”
W odpowiedzi usłyszał:
„Potrafię uśmiechać się i pomagać ludziom”
Budda opowiedział:
„Zaprawdę teraz mogę powiedzieć Ci, że jesteś prawdziwym mistrzem…”

Podoba Ci się ten wpis? Podziel się teraz na:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Blogger.com
  • email
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Tagi: , , , , ,

Kategorie: Miłość,Motywacja,Relacje

5 komentarzy »

  1. Mistrzu, mistrzowska ta opowieść ;)

    komentarz by Yor — Marzec 23, 2009 @ 00:15

  2. Ciekawa opowieść, ma dobry przekaz :)

    komentarz by Michał Lipa — Marzec 27, 2009 @ 14:06

  3. Żeby to jeszcze miało cokolwiek wspólnego z Buddą i buddyzmem, to byłoby pięknie.
    Uwielbiam pseudohistoryczne opowiastki opierające siłę swojego przesłania na historycznych podstawach, których… nie mają.

    komentarz by wilmore — Kwiecień 8, 2009 @ 11:39

  4. Równie dobrze mogłem napisać o Rybaku i młodym chłopcu, ale myślę, że to opowiadanie po prostu się ciekawiej czyta.
    Nie chodzi o otoczkę, a o przesłanie, które w takiej formie po prostu lepiej dociera do czytającego. Pozdrawiam Panie Wilmore

    komentarz by Kacper Bisanz — Kwiecień 8, 2009 @ 16:39

  5. wilmor; zamiast delektować się świetną puentą patrzysz na imiona bohaterów.

    komentarz by ARmy — Grudzień 20, 2010 @ 11:51

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz